U ludzi jest często stosowana wspomagająco w leczeniu nerwic, bezsenności, stresie. Na koty również działa.
Koty reagują na walerianę w zbliżony sposób jak na kocimiętkę. Tarzają się, ocierają, wąchają, zjadają, ślinią się, gryzą i kopią zabawki z nią. Często najpierw występuje pobudzenie, ekscytacja, które po kilku-kilkunastu minutach mija i następuje relaks.
Należy uważać na zwierzaki które wykazują zbyt silne pobudzenie i mają problem z wyciszeniem. Jeśli kot reaguje nadmiernym pobudzeniem lepiej zrezygnować z jej oferowania.
Jeśli oferujemy paru kotom walerianę, należy zrobić to w dystansie lub nawet w osobnych pomieszczeniach. Często jest tak atrakcyjna że wywołuje napięcia między kotami, czasem nawet agresję.
Waleriana może się sprawdzić jako urozmaicenie węchowe, sposób na relaks np. w podróży, w lecznicy, w stresujących sytuacjach. Jednak nie sprawdzi się w każdym przypadku.
Dość często wykorzystuję jej działanie w pracy behawioralnej. Zwłaszcza przy kotach które są wycofane.
Nie podawaj kotu kropli czy preparatów aptecznych z waleriany. Bardzo często zawierają dodatkowe składniki często etanol, dawka może być również zbyt wysoka. Polecam skorzystać z suszu.








Dodaj komentarz