Niedawno natrafiłam na jednej z platform na post o objawach kociego autyzmu, teoretycznie napisany przez behawiorsytkę kotów. Ma już ponad 2500 tysiąca polubień, sporo komentarzy opiekunów w stylu „mój kot to ma”, ale i pojawiają się głosy „jak coś się dzieje to iść do lekarza a nie diagnozować autyzm” czy wątpliwości „skąd pochodzą informacje”. No właśnie skąd? Cóż to tzw. Instytut Danych z D***
Objawami autyzmu u kota według autorki są:
– Dezorientacja – chodzenie bez celu, gapienie się w ścianę, gubienie się, problemy z równowagą
– Sen – nocne wędrówki połączone z krzyczeniem
W podsumowaniu posta znajdujemy informację: „Rozpoznanie zaburzeń funkcji kognitywnych jest indywidualne przy każdym kocie, w razie wątpliwości zapraszam do kontaktu.”
Odradzałabym jednak takich konsultacji, ponieważ autorka zupełnie myli pojęcia i nie wiadomo skąd czerpie taką wiedzę gdyż źródeł nie podaje.
Zacznijmy od tego czym u ludzi jest spektrum autyzmu
Spektrum autyzmu to szereg cech neurorozwojowych. Coraz częściej mówi się o autyzmie jako o przejawie neuroróżnorodności (czyli różnorodności ludzkich umysłów). ASD nie ma jednej postaci, każda osoba w spektrum autyzmu będzie posiadała indywidualne cechy, może mieć pewne cechy bardziej lub mniej wyrażone, czy nawet nie mierzyć się ze wszystkimi wyzwaniami jakie kojarzone są z ASD.
To co często wyróżnia osoby z autyzmem to trudności w nawiązywaniu kontaktów, częsty problem z kontaktem wzrokowym, potrzeba rutyny, często występuje nadmierna wrażliwość (ale może być też niedowrażliwość) na bodźce (dźwięk, światło, zapach, dotyk), wąskie zainteresowania o bardzo dużej intensywności, problem z czytaniem „między wierszami”. Często towarzyszące poczucie inności. U dzieci może wystąpić opóźniony rozwój mowy lub całkowity jej brak. Często występuje echolalia.
To oczywiście mocne uproszczenie i każda osoba autystyczna jest zupełną indywidualnością i u każdej osoby autyzm wygląda inaczej.
Czym są przytoczone przez autorkę zaburzenia kognitywne?
To szerokie spektrum deficytów umysłowych obejmujących upośledzenie pamięci, uwagi, myślenia, języka i funkcji wykonawczych.
Objawy to np.
- Trudności z zapamiętywaniem nowych informacji i przypominaniem sobie znanych faktów
- Łatwe rozpraszanie się, „przymglenie”
- Problemy z funkcjami wykonawczymi: z planowaniem, organizacją
- Trudności z mową
- Dezorientacja w czasie i przestrzeni
Co więc wspólnego mają przytoczone przez autorkę objawy rzekomego kociego autyzmu z tym co rozumiemy jako autyzm u ludzi? Absolutnie nic.
No dobra, ale może w takim razie autyzm u kota to nie ten sam autyzm co u ludzi?
Nie ma na chwilę obecną czegoś takiego jak diagnoza autyzmu u kota. Koty domowe nie mają autyzmu w takim sensie w jakim rozumiemy to u ludzi. Nie ma obecnie jakichkolwiek dowodów naukowych aby miało być inaczej. To jedynie potoczne określenie.
Powstała nawet książka „Wszystkie koty są w spektrum autyzmu”
Ma ona jednak na celu objaśnienie tego zagadnienia na przykładzie porównania do pewnych kocich cech i zachowań.
Całe szczęście że pojawiły się głosy wątpliwości pod postem, bo nie ma czegoś takiego jak diagnoza autyzmu u kota. Zaś zaburzenia kognitywne, dezorientacja, czy nocna wokalizacja to mogą być poważne objawy bardzo wielu chorób, zaburzeń behawioralnych czy demencyjnych.
Niektóre kocie zachowania mogą być mylone z autyzmem a mogą być spowodowane innymi czynnikami np. chorobą, lękiem czy stresem. Kluczowa jest obserwacja i analiza kociego zachowania, zwłaszcza gdy zachowanie zmienia się w stosunku do dotychczasowego.
Cóż w internecie każdy może być ekspertem. Weryfikujcie wiedzę jaką specjaliści wam prezentują.







Dodaj komentarz